Pracuję zdalnie z różnych lokalizacji i wydatki na jedzenie to zawsze zaskoczenie. Kiedyś myślałam że będzie taniej poza miastem ale okazuje się że drewno na opał to zdzierstwo. Warzywa lokalne owszem tańsze ale trzeba pojechać 20km do bazaru. Czy wy macie jakieś haki żeby oszczędzić na jedzeniu bez jedzenia byle czego?

